Naczepa między autostradą a rampą przechodzi przez trzy systemy, a większość sporów o to, który z nich kupić, jest w gruncie rzeczy sporem o to, gdzie kończy się jeden, a zaczyna kolejny. Granica nie jest kwestią gustu: każdy z systemów jest właściwy dla innego obiektu, a to właśnie w miejscach przekazania danych między nimi operacje tracą widoczność. system zarządzania placem (yard management) odpowiada za naczepę między bramą a rampą — i to jedno zdanie rozwiewa większość wątpliwości.
Oto mapa granic: za co odpowiada każdy z systemów, za co nie odpowiada, gdzie dane muszą zostać przekazane oraz który kupić w pierwszej kolejności — w zależności od tego, gdzie naprawdę boli Państwa operacja.
Za co odpowiada każdy z systemów
Najczystszy podział wynika z obiektu, dla którego dany system jest źródłem prawdy.
- TMS — przesyłka. Stawki, przetargi, dobór przewoźnika, konsolidacja, audyt i rozliczenie frachtu. Jego świat zaczyna się w chwili, gdy ładunek trzeba przewieźć, a kończy się z chwilą opłacenia faktury. Pełen zakres opisano w przewodniku po systemach TMS.
- WMS — zapas. Lokalizacja towaru, kompletacja, pakowanie, uzupełnianie zapasów, praca ludzi i cztery ściany budynku. Jego świat to zawartość opakowania i miejsce, w którym opakowanie stoi na regale.
- YMS — naczepa. Rejestracja na bramie, przydział miejsca, przestawianie przez ciągniki manewrowe, przydział rampy, czas postoju i wyjazd. Jego świat zaczyna się na bramie i na bramie kończy.
Ujęte w ten sposób, nakładanie się kompetencji staje się oczywiste. TMS wie, że ładunek nadjeżdża, ale nie wie, na którym miejscu stoi naczepa. WMS wie, że spodziewane jest przyjęcie, ale nie wie, czy naczepa z towarem jest już na terenie. Tylko YMS wie, że naczepa 4471 przyjechała o 06:12, stała na miejscu B14 przez dziewięć godzin i wciąż nie została wezwana na rampę.
Przekazania danych i miejsca, w których się zacinają
Trzy przekazania odpowiadają niemal za wszystkie awarie:
Z TMS do YMS: spodziewane przyjazdy. Plac musi wiedzieć, co nadjeżdża, o której godzinie i do której awizacji. Bez tego rejestracja na bramie zmienia się w dochodzenie, w którym strażnik dzwoni do biura, by ustalić, czy dana naczepa jest oczekiwana. To właśnie od tego przekazania zależy, czy rejestracja na bramie trwa dziewięćdziesiąt sekund, czy dwanaście minut.
Z YMS do WMS: naczepa jest na rampie. Magazyn powinien rozpocząć pracę, gdy naczepa fizycznie podjedzie pod rampę, a nie wtedy, gdy ktoś podejdzie sprawdzić. Tam, gdzie tego przekazania brakuje, plan pracy opiera się na godzinie awizacji zamiast na rzeczywistości, a każdy spóźniony przyjazd przekłada się na bezczynność pracowników kompletacji.
Z WMS do YMS: ładunek jest gotowy. Plac musi wiedzieć, że naczepa jest gotowa, aby można ją było odstawić spod rampy i podstawić w to miejsce oczekującą. Brak tego przekazania jest najkosztowniejszy z całej trójki: prowadzi do sytuacji, w której załadowane naczepy blokują rampy — a to klasyczna przyczyna przestoju mierzonego w przewodniku po czasie przestojów na placu.
Kwestia modułu placu w systemie WMS
Większość czołowych systemów WMS oferuje moduł zarządzania placem, a uczciwa odpowiedź brzmi tak: dla jednego typu operacji jest on wystarczający, a dla innego strukturalnie niewystarczający.
Moduł placu w WMS zazwyczaj wystarcza, gdy obiekt ma mniej niż mniej więcej 20 ramp, nie utrzymuje (lub niemal nie utrzymuje) odstawianych naczep, obsługuje głównie załadunki na żywo i dysponuje placem widocznym z okna biura. W takiej operacji moduł zapewnia listę naczep oraz przydział rampy, a osobny system byłby zbędnym obciążeniem.
Przestaje wystarczać przy przewidywalnym zestawie progów: gdy pula naczep przekracza liczbę ramp, gdy manewry ciągników trzeba zlecać i śledzić, a nie wykrzykiwać, gdy jeden plac obsługuje kilka budynków, gdy potrzebna jest automatyczna identyfikacja na bramie lub gdy pojawia się wymóg mierzenia czasu postoju jako liczby rozłożonej na składowe, a nie jednej wartości. Przyczyna leży w architekturze. WMS modeluje lokalizację jako miejsce składowania; miejsce na placu nie jest miejscem składowania — to pozycja w kolejce z historią manewrów, a moduły oparte na abstrakcji miejsca składowania nie potrafią odwzorować manewrów.
Gdzie TMS się nakłada, a gdzie nie
Nowoczesne pakiety TMS coraz częściej sprzedają awizację dostaw, co tworzy realne nakładanie się z YMS na poziomie rampy. Funkcjonalny podział jest taki: TMS odpowiada za awizację, ponieważ awizacja należy do przesyłki, a YMS odpowiada za rampę, ponieważ rampa należy do obiektu. Gdy oba systemy dostarcza jeden dostawca, jest to kwestia konfiguracji. Gdy są rozdzielone, awizacja musi przepłynąć z TMS do obiektu — czyli dokładnie ta integracja, którą opisano powyżej, i dokładnie ta, którą najczęściej realizuje się jako nocny plik wsadowy.
Czego TMS nie robi — na żadnym poziomie zaawansowania — to nie zna fizycznego położenia naczepy w obrębie ogrodzenia. To nie luka w konkretnym produkcie, lecz coś poza obiektem, dla którego TMS jest źródłem prawdy. Szersze kombinacje systemów porównano w przewodniku po stosie technologii transportowych.
Który kupić w pierwszej kolejności
Kolejność wynika z bólu, a nie ze schematu organizacyjnego.
- Kupcie Państwo najpierw TMS jeśli problemem jest koszt transportu: stawki są niekontrolowane, przetargi prowadzi się ręcznie, faktury za fracht nie są audytowane.
- Kupcie Państwo najpierw WMS jeśli problemem jest zapas: dokładność stanów magazynowych jest słaba, kompletacja nieefektywna, a budynek nie daje się skalować.
- Kupcie Państwo najpierw YMS jeśli problemem jest naczepa: kierowcy czekają na bramie, nikt nie potrafi zlokalizować konkretnej naczepy, rampy stoją zajęte przez gotowe ładunki albo przychodzą noty za postojowe, których nie da się zakwestionować, bo brak zapisu z sygnaturami czasowymi.
Trzeci przypadek jest częstszy, niż się wydaje, bo ból placu zwykle błędnie diagnozuje się jako ból rampy. Sygnał jest prosty: jeśli awizacje są dotrzymywane, a naczepy i tak czekają, ograniczeniem jest plac — i dodawanie reguł do kalendarza rampy tego nie ruszy. Jeśli natomiast awizacje w ogóle nie są dotrzymywane, ograniczeniem jest harmonogram, a to już domena oprogramowania do awizacji dostaw systemu.
Test w jednym zdaniu
Zapytajcie Państwo w dowolnym obiekcie: który system potrafi powiedzieć w tej chwili, jak długo naczepa X przebywa na terenie i na co czeka? Jeśli odpowiada człowiek, a nie system, plac jest niezarządzany — niezależnie od tego, jak dobrze radzą sobie WMS i TMS.





